Dziennik Gazeta Prawana logo

DZIENNIK spędza dzień z prezydentem Bushem

12 października 2007, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Nie wierzę! Ściskałam rękę prezydenta!". 10-letnia Marissa Fauth nie może otrząsnąć się z szoku. Na dzień przed wyborami do Kongresu większość Amerykanów na widok George’a Busha nie reaguje jednak podobnym entuzjazmem - pisze DZIENNIK.

Prezydent Bush przyjechał do niewielkiego Greeley - „prawdziwie amerykańskiego miasteczka pod Denver - by jeszcze raz wystąpić, jeszcze raz przekonywać i jeszcze raz spróbować oddalić bardzo prawdopodobną porażkę republikanów w jutrzejszych wyborach do Kongresu.

Jednak nawet tu, w bastionie Busha, poza Marissą mało kogo przechodzą dreszcze na myśl o spotkaniu z rządzącym od 2000 r. gospodarzem Białego Domu. Partia republikańska przez wiele dni rozprowadzała darmowe bilety na spotkanie z prezydentem, ale w piątek wieczorem, 10 minut przed zamknięciem partyjnych biur, wejściówki wciąż czekały na chętnych. "Może chce pani dla rodziny?" - pyta mnie sekretarka w kwaterze partii, która od 1994 r. ma większość w obu izbach parlamentu.

Ci z mieszkańców, którzy chcieli na żywo zobaczyć Busha, by dostać się na salę, musieli przebić się przez tłum przeciwników prezydenta krzyczących „Precz z wojną w Iraku!. Kilka minut przed dziesiątą antywojennych demonstrantów zagłuszyły jednak patriotyczne marsze z głośnika, a na telebimie pojawił się prezydencki śmigłowiec. Niemal w tej samej chwili otworzyły się tylne drzwi i do sali weszli dyskretnie agenci pilnujący bezpieczeństwa prezydenta. Część z nich otoczyła scenę, reszta zmieszała się z tłumem.


I wreszcie jest prezydent. Ubrany w błękitną koszulę z podwiniętymi rękawami, wypoczęty, zadowolony z życia, emanuje uśmiechem, wyuczonym gestem ściska wyciągające się w jego kierunku dłonie, gładzi po głowie dzieci, powoli wśród tłumu przechodząc do mównicy. "Lubię przyjeżdżać do takich miast jak wasze" - mówi. "Kocham taką Amerykę, wierną wartościom i kierującą się w życiu zdrowym rozsądkiem" - uśmiecha się do zebranych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj