Krzyki, panika, przerażenie! Pasażerom norweskiego ekspresu serca podskoczyły do gardeł, gdy pociąg wjechał w ogromne głazy, pozostałość po potężnej kamiennej lawinie. Kilka osób zostało rannych. Na szczęście niegroźnie.
Szczęk metalowych ścian wagonów gnących się pod wpływem uderzeń kolejnych wagonów! Ta podróż będzie się śniła pasażerom ekspresu Oslo-Bergen do końca życia. Rozpędzony pociąg z impetem wjechał w głazy blokujące tory. Maszynista nie mógł ich wcześniej widzieć, bo wyjeżdżał zza zakrętu, jakich w dolinie Halling wiele.
Całe szczęście, nikomu nic się nie stało. Skończyło się tylko na siniakach i otarciach naskórka. Nie licząc straconego czasu...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|