Ogromny pożar największego bazaru w Ameryce Środkowej, w Gwatemali. A wszystko przez niedopałek papierosa rzucony na stoisko ze sztucznymi ogniami. Co najmniej 15 osób zginęło, a kilkadziesiąt jest rannych.
Słup dymu było widać z odległości kilkunastu kilometrów. Wybuchały coraz to nowe stoiska z fajerwerkami. Do tego zapalały się byle jak sklecone budy handlarzy. Często z materiałów, które paląc się wydzielają toksyczne gazy. Większość ofiar to właśnie zatruci dymem i toksycznymi gazami.
Spłonęły setki stoisk i sklepów. Pożar gasiło przez wiele godzin 40 jednostek strażackich i setki strażaków. Dwóch ratowników też się zatruło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|