Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaspawał żonę w beczce i wrzucił do morza

12 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co robi zazdrosny Rosjanin, który podejrzewa, że żona go zdradza? Zamyka ją w beczce, a tę wrzuca do morza. Taka "przygoda" spotkała pewną Rosjankę. Na szczęście wyłowili ją rybacy. Co ciekawe, nie miała do męża pretensji.

Jej mąż, rosyjski bankier, pił całą noc ze swymi ochroniarzami. Kombinował, jak ukarać swoją żonę. Jej tłumaczenia, że nie było jej pół dnia w hotelu, bo spotkała się z przyjaciółmi z dzieciństwa, nie trafiały do zazdrosnego męża. Ubzdurał sobie, że go zdradziła.

Ochroniarze znaleźli kobietę w jednym z jałtańskich barów, razem z jakimś facetem. Tego mężczyznę od razu skopali, a babkę zabrali nad brzeg morza. Tam już czekała baryłka po ropie. Mężczyźni wrzucili do niej kobietę, zaspawali i wywieźli kilka kilometrów od brzegu. Potem wrzucili beczkę do wody i odpłynęli.

Rosjanka miała jednak niesamowite szczęście. Bo odnalazł ją rybacki kuter... i to żywą. Kobieta od razu poszła na milicję, a funkcjonariusze zazdrosnego męża od razu przywieźli na komisariat. Jednak, o dziwo, żona wycofała skargę. Bo facet kajał się na kolanach i obiecywał jej wszystko, czego tylko zapragnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj