Dziennik Gazeta Prawana logo

Pocięła, ugotowała i zjadła narzeczonego

12 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Można powiedzieć, że chłopak pani domu, która przygotowała przyjęcie w niewielkim rosyjskim miasteczku Sterlitamak, był główną atrakcją obiadu. Bo kobieta zabiła go siekierą, poćwiartowała jego zwłoki, a z nich przyrządziła kolację. Teraz trafi na 11 lat do więzienia.

Zbrodnia nigdy nie wyszłaby na jaw gdyby nie... pragnienie jednego z gości. Bo zajrzał do lodówki szukając wina, a znalazł tam ludzkie szczątki. Natychmiast zawiadomił milicję.

Kobieta od razu się przyznała. Powiedziała, że zabiła chłopaka, bo ją zdradzał. Sąd jednak nie skazał jej na dożywocie. Bo sędziowie uznali, że zabiła w afekcie. Dlatego dostała tylko 11 lat za kratkami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj