Amerykańska Kalifornia znów w ogniu. W Moorpark wybuchły ogromne pożary. Spłonęło kolejnych 5 domów, kilkaset jest zagrożonych. Płomienie sięgają nawet 11 metrów wysokości.
Do niedzieli, nowe pożary zmieniły w popół prawie tysiące hektarów lasu. W gaszeniu płomieni przeszkadza bardzo silny wiatr. "Ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko i dzieli się, atakując różne miejsca. To nie ułatwia pracy strażakom" - opisuje sytuację reporter CNN-u.
Pożar gasi już tysiąc strażaków. Większość mieszkańców zagrożonych domów, wywiozła w pośpiechu to, co się dało. W tym samym regionie, w sąsiednim Simi Valley, 3 lata wcześniej spłonęło 10 razy więcej lasów i 16 domów. Moorpark leży około 50 km od Los Angeles.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|