Dziennik Gazeta Prawana logo

Były premier Włoch wraca do gry?

12 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Silvio Berlusconi, gwiazda włoskiej polityki, znów może rozdawać karty. Parlament zadecydował, że trzeba przeliczyć aż 700 tysięcy głosów z ostatnich wyborów. Partia lidera lewicy Romano Prodiego może stracić większość w Senacie.

Uszkodzone lub puste karty do głosowania będą przeliczone jeszcze raz. Bo Silvio Berlusconi wciąż nie daje za wygraną. Twierdzi, że lewicowa koalicja wygrała przez wyborcze sztuczki, a nie dzięki głosom większości. Dlatego komisja parlamentarna uznała, że trzeba jeszcze raz sprawdzić 700 tysięcy głosów.

Zresztą przeliczenia głosów domagało się wiele organizacji walczących o czystość życia politycznego. Chcą, by nikt nie mógł powiedzieć, że to nie wyborcy przy urnach decydują o składzie Senatu.

Po wyborach lewicowa koalicja ma w Senacie jednego parlamentarzystę więcej. Jeśli więc okaże się, że oskarżenia Berlusconiego są prawdziwe, to będzie to wielki powrót byłego premiera do polityki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj