Za dwa lata Amerykanie będą wybierać nowego prezydenta. Ale kampania już się zaczęła. I są już pierwsze sondaże, kogo Amerykanie najchętniej widzieliby wśród kandydatów do objęcia najważniejszego stanowiska w państwie.
Najlepszą pozycję ma Rudolph Giuliani - były burmistrz Nowego Jorku. Aż 55% mieszkańców Ameryki chciałoby, aby startował on w wyborach prezydenckich. Tyle samo nie chce za to widzieć w rywalizacji o miejsce w Białym Domu jego niedawną bywalczynię - Hillary Clinton, żonę byłego prezydenta Billa Clintona.
Najgorsze notowania ma jednak John Kerry, który w ostatniej kampanii o włos przegrał z George'em Bushem. Aż 74% Amerykanów nie chce, by startował on w wyborach. To kara za niefortunne wypowiedzi Kerry'ego, który zakpił z żołnierzy walczących w Iraku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|