To już czarna seria. W Wielkiej Brytanii znów eksplodował list-pułapka. Tym razem w mieście Swansea w południowej Walii w państwowym ośrodku ruchu drogowego. Ranna jest jedna osoba, ale jej życiu nic nie zagraża. Policja ujawnia: to była siódma taka eksplozja w ciągu trzech tygodni.
Wczoraj wybuch nastąpił w Wokingham na zachód od Londynu w firmie zajmującej się ściąganiem zaległych mandatów. Bomba raniła dwóch mężczyzn. W poniedziałek list-pułapka eksplodował w biurze w samym Londynie. Lekko ranna została jedna urzędniczka.
Według policji jednak, listy-pułapki miały tylko wystraszyć, a nie zabijać.
Sprawą serii zamachów zajęli się eksperci ze Scotland Yardu. Media spekulują, że za zamachami może stać rozwścieczony ukarany mandatem kierowca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl