Dziennik Gazeta Prawana logo

55 mniszek uciekło w strachu przed biskupem

12 października 2007, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przepadły jak kamień w wodę. Ani policja, ani władze Kościoła nie wiedzą, gdzie podziało się 55 mniszek. Sprawa jest poważna, bo doprowadziły swój zakon do skraju bankructwa. Teraz wolą nie pokazywać się zwierzchnikom.

Święty Synod prawosławnego Kościoła Grecji szuka mniszek z zakonu św. Cyryla i Julity w mieście Siderokastro w północno-wschodniej Grecji.

Zakonnice uciekły z klasztoru, bo przez ich nieudane interesy zakon stanął na progu bankructwa. Mniszki kupiły maszyny do szycia warte prawie 250 tysięcy euro. Chciały szyć ubrania, ale biznes nie wypalił. Sprzedaż szła fatalnie. W ten sposób przez kilka lat klasztor musiał dopłacać do tego interesu. Teraz zadłużenie przekracza aż 600 tysięcy euro.

Siostry ukrywają się przed władzami Kościoła. Nie odbierają telefonów, nie przyjmują żadnych pism. Z biskupem kontaktują się tylko przez prawnika.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj