Dziennik Gazeta Prawana logo

Wjechał do sklepu autem, bo pokłócił się z żoną

12 października 2007, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rozżalony po kłótni z żoną Amerykanin postanowił rozerwać się w nietypowy sposób. Wybrał się na przejażdżkę, ale swoim autem wjechał do centrum handlowego. Na szczęście nikt nie ucierpiał - poza policjantami, których pobił przy próbie zatrzymania
Nie wiadomo, co dokładnie spowodowało, że rozżalony mąż postanowił pojeździć sobie po centrum handlowym. Udało mu się wjechać do środka bez większego problemu - auto staranowało drzwi i bez przeszkód poruszało się po chodnikach galerii handlowych. Nikt nie próbował nawet go zatrzymać. Na szczęście sklep był już nieczynny. Dlatego nikomu nic się nie stało.

Dopiero gdy znudziło mu się oglądanie wystaw, wyjechał drugim wejściem na parking. Tam czekali już na niego policjanci. Krewki mężczyzna nie dawał jednak za wygraną. Gdy jeden z policjantów próbował założyć mu kajdanki, wyrwał się i zaczął okładać stróżów prawa pięściami.

Szaleńca udało się obezwładnić dopiero po użyciu gazu łzawiącego.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj