14 pasażerów rannych, najbardziej zatłoczone lotnisko na Bliskim Wschodzie nieczynne przez kilka godzin. To efekt wypadku samolotu, który próbował wystartować z portu w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Na pokładzie maszyny znajdowało się 236 osób. Samolot linii Biman Bangladesh Airlines leciał do stolicy Bangladeszu, Dhaki. Na razie nie wiadomo, co dokładnie się stało. Poszkodowani w wypadku są lekko ranni - ich życiu nic nie zagraża.
Przez kilka godzin na lotnisku w Dubaju działy się dantejskie sceny. Ludzie, którzy oczekiwali na samoloty, byli wściekli, bo nikt nie był w stanie im powiedzieć, o której opuszczą miasto. Stłoczeni, oglądali na lotniskowych monitorach telewizyjne wiadomości, które informowały o wypadku samolotu.
Większość lotów jest mocno opóźniona, a część została w ogóle odwołana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|