Prezydent Wenezueli Hugo Chavez, który nienawidzi prezydenta USA George'a W. Busha, postanowił zrobić mu konkurencję. Od kilku dni podróżuje po Ameryce Łacińskiej. Z tą tylko różnicą, że sam jest witany entuzjastycznie, a wizyty jego konkurenta wywołują gwałtowne zamieszki.
Chavez, znany z radykalnych antyamerykańskich poglądów, był przyjmowany w Port-au-Prince przez prezydenta Haiti i dziesiątki tysięcy tubylców. Większość z nich witała go flagami Wenezueli i okrzykami: "Precz z Bushem, niech żyje Chavez!". Gdy Bush przebywał w Gwatemali, Chavez odwiedził Nikaraguę i Jamajkę.
Przeciwko wizycie Busha protestują meksykańscy aktywiści z Greenpeace. Urządzili nawet specjalne przedstawienie. Przebrani w garnitury i maski prezydentów USA i Meksyku... wzięli fikcyjny ślub.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|