Dziennik Gazeta Prawana logo

Izraelska armia sprzedała psy na święta

13 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Izraelscy żołnierze sprzedali wszystkie swoje psy pewnemu Arabowi, Lawiwowi Naserowi al Dinowi. Wszystko przez to, że w święto Paschy nie mogą karmić psów niekoszernym jedzeniem, a nie chcieli, żeby zwierzaki z głodu zdechły.

Spokojnie. Psy jednak nawet nie opuszczą koszar. Dalej będą mieszkały z żołnierzami i chodziły na patrole. Bo al-Din jest ich właścicielem tylko na papierze. Gdy skończy się święto, to armia odda mu te kilka szekli, które zapłacił, a on wyrzuci do kosza umowę kupna.

Po co takie machlojki? By nie łamać przepisów religijnych. Rabini zakazują w święto Paschy karmić zwierzęta produktami, które mogą pochodzić z roślin. Firma, która produkuje karmę, dodaje do niej warzyw, a specjalnego, koszernego jedzenia nie była w stanie przed Paschą zrobić.

By nie naruszać zasad, a jednocześnie, żeby psy nie zdechły z głodu, rabini wojskowi wpadli na genialny pomysł. Sprzedali zwierzaki wraz z karmą nie-Żydowi. Teraz żołnierze mogą bez przeszkód nakarmić zwierzaki, nie łamiąc religijnych przepisów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj