Nawet najgorszy błąd lekarski można naprawić, a pacjent przeżyje. Studenci medycyny w Portsmouth uczą się leczyć na najnowocześniejszych, sterowanych komputerem manekinach. Lalka-symulator oddycha, krwawi, a nawet mówi. Umie też udawać atak serca.
Manekiny trafiły na razie do nowego budynku wydziału medycznego uniwersytetu w Portsmouth. Według władz uczelni, dzięki nim studenci będą mogli bez obaw, że zrobią krzywdę człowiekowi, ćwiczyć badanie pacjenta czy reanimację. Do tego będą mogli ćwiczyć wszystkie zabiegi sami, a nie tylko patrzeć w rogu sali, co lekarz robi żywemu człowiekowi.
Z drugiej jednak strony część brytyjskich lekarzy boi się, że studenci na manekinie nie poznają podstaw medycyny. Bo nie będą umieli nawiązać kontaktu z pacjentem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|