Agni III może dolecieć do celu odległego o 4 tys. kilometrów. A to oznacza, że wystrzelona z Indii doleci do każdego celu w większej części Azji i na Bliskim Wschodzie.
Według analityków, Agni (czyli ogień) nie jest wymierzona w najgorszego wroga Indii - Pakistan, ale... w Chiny. Twierdzą oni, że w ten sposób Delhi pokażą Pekinowi, że Indie też chcą się liczyć w wyścigu o dominację w Azji, i że chiński smok spać spokojnie nie może.
Próba tym razem się udała i rakieta bez problemu trafiła w cel. Poprzedni taki test skończył się wielką klapą. Rakieta nawet nie doleciała do miejsca, w które powinna trafić.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
