Nie w Holandii, a w Wielkiej Brytanii jest najwięcej narkomanów w Europie. Aż 45 procent młodych Brytyjczyków pali trawę. Rocznie w Zjednoczonym Królestwie handlarze sprzedają narkotyki za 5 mld funtów.
Dilerzy zacierają ręce. Brytyjczykom nie wystarczają już konopie. Sięgają po coraz mocniejsze narkotyki. By zapłacić za torebki ze śmiercią, napadają na sklepy i ludzi. Straty spowodowane przez narkomanów-przestępców sięgają nawet 13 miliardów funtów rocznie - wynika z danych brytyjskiej komisji ds. narkotyków.
Zaostrzenie kar nic nie dało. Nałóg jest silniejszy od strachu przed kilkoma latami więzienia. Co gorsza, nic nie dała też edukacja. Brytyjczycy ignorują wszelkie ostrzeżenia o zniszczeniach, jakie w organizmie i psychice powodują środki odurzające.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|