Policjant z drogówki w Arkansas zobaczył pędzący samochód z dużą pluszową małpą wiszącą na przednim lusterku. Pomyślał, że wlepi kierowcy mandat za zasłanianie szyby. Auto zatrzymał, obejrzał i... znalazł w nim kilka tysięcy porcji narkotyków.
Policjant się nudził, bo przez cały dzień nic się nie działo. Dlatego gdy zobaczył pickupa z dużą małpą na przedniej szybie, zatrzymał go do kontroli. Jakby nie było, kierowca złamał prawo. Policjant otworzył drzwi i od razu poczuł, że w samochodzie palono trawę.
Nie dość, że kierowca się narkotyzował, to jeszcze auto miał wypchane narkotykami. W samochodzie było kilka tysięcy pigułek odurzających mocnych leków.
Teraz kierowca i pasażer staną przed sądem za posiadanie narkotyków z zamiarem sprzedaży. Grozi im także wyrok za... "jazdę z przedmiotem zasłaniającym widok". A wszystko przez pluszową małpę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|