Rumuńscy posłowie chcą wyrzucić swego prezydenta ze stanowiska. Oskarżają go o złamanie konstytucji. 332 deputowanych zagłosowało za zawieszeniem Traiana Basescu w obowiązkach. Przeciw było 108 polityków. To oznacza rozpoczęcie procedury usunięcia prezydenta z urzędu.
Na szczęście Rumunii nie grozi taki kryzys polityczny jak na Ukrainie. Bo prezydent Basescu zapowiadał przed głosowaniem, że jeśli zostanie zawieszony, to natychmiast poda się do dymisji. A to oznacza przedterminowe wybory. Nowego prezydenta Rumuni powinni wybrać za trzy miesiące. Oczywiście Basescu zapowiada, że wystartuje w głosowaniu.
Opozycja oskarża prezydenta o faworyzowanie swojej partii. Zarzuca mu też, że nie robi nic, by wprowadzić jakiekolwiek reformy. A - według konstytucji - prezydent powinien mediować między rządem a opozycją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|