Dziennik Gazeta Prawana logo

Mnisi pobili się o prawo do protestu

13 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Buddyjscy mnisi - choć zazwyczaj cisi i spokojni - zamieniają się w wojowników, gdy się ich rozwścieczy. Dwie grupy kapłanów pobiły się przed wietnamską ambasadą w stolicy Kambodży, Phnom Penh.

Pierwsi pojawili się emigranci z Wietnamu. Domagali się, by wietnamskie władze wprowadziły swobody religijne i przestały prześladować ich kolegów, którzy wciąż żyją w klasztorach w Wietnamie. Policja nie reagowała na tę demonstrację, licząc, że skoro to buddyjscy mnisi, to zamieszek nie będzie.

Mundurowi się jednak przeliczyli. Do akcji wkroczyli mnisi z Kambodży, którzy chcieli przegnać tych z Wietnamu. Wszystko zakończyło się jedną wielką bijatyką między zwaśnionymi kapłanami. Tłukących się mnichów musiała rozdzielić policja.

Teraz w areszcie będą mogli się zastanowić nad naukami Buddy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj