Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszki po wyborze Sarkozy'ego

13 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Płonące samochody, kontenery na śmiecie i setki ludzi walczących z policją. Tak francuska lewica przyjęła wybór Nicholasa Sarkozy'ego na prezydenta. Na szczęście policja szybko stłumiła zamieszki.

Zobacz wideo z zamieszek w Paryżu>>>

"Policja wszędzie, sprawiedliwość nigdzie" - krzyczeli demonstranci, a jako argumenty dla poparcia swych poglądów wybrali kamienie i szklane butelki. Lewacy podpalali samochody i wybijali szyby w sklepach. Do akcji wkroczyła policja. Gaz łzawiący i pałki skutecznie uspokoiły demonstrantów.

Lewica nie może się pogodzić, że jej kandydatka, Segolene Royal, przegrała w wyborach prezydenckich z kandydatem prawicy. A że Sarkozy obiecywał, że zagoni Francuzów do pracy i skończy z przywilejami socjalnymi, a także zrobi porządek z imigrantami, to lewacy są wściekli. A że nie mogą nic zrobić, bo wyniki wyborów są jasne, to wyładowują swą wściekłość na ulicach.

Walki na ulicach w Lyonie, Nantes i Paryżu trwały całą noc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj