Rodzicom chłopca przez myśl by nie przyszło, jacy "goście" zamieszkali w uchu chłopca. Sześciolatek mówił tylko, że słyszy jakby "kruszone płatki śniadaniowe" i trochę boli go ucho. W końcu, po dwóch tygodniach, zdecydowali się na wizytę u lekarza. Po wyjściu z gabinetu lekarskiego chłopiec z dumą oświadczył: "Chodziły sobie po moich bębenkach".
Pająk, który przeżył, trafił do słoika. Chłopiec zabierze go do szkoły, by pochwalić się kolegom i koleżankom, jak został człowiekiem-pająkiem.
Dwa pająki zamieszkały w uchu 6-latka z Oregonu. Jesse Courtney skarżył się rodzicom, że słyszy dziwne dźwięki i boli go ucho. Dopiero po dwóch tygodniach rodzice zabrali go do lekarza. Ten wyjął mu z ucha dwa małe pająki. Jeden nie żył, ale drugi był w niezłej formie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama