Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyspiarze jeżdżą na paliwie z... kokosów

13 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krajowcy małych wysp Pacyfiku zbuntowali się. Mieli dość sprowadzania drogiej ropy naftowej, której na dodatek ciągle mieli za mało. Dlatego wpadli na genialny pomysł i zaczęli przerabiać kokosy na paliwo.

Nie potrzeba dużych rafinerii czy tankowców. Olej wytwarzają sobie sami krajowcy. Wystarczy kilka prostych chemicznych procesów i mamy świetnej jakości olej. Wystarczy wlać go do baku i już można jechać. Nie różni się niczym od ropy. Oprócz tego, że jest tańszy i mniej szkodzi środowisku.

Na kokosach jeżdżą nie tylko zwykli ludzie, ale także urzędnicy i policjanci. Dzięki kokosom nie muszą czekać na tankowce i płacić fortunę za ropę. A to pomaga wyspiarskim gospodarkom, bo wcześniej, gdy brakowało paliwa, to cały przemysł na wyspach stawał.

A na kokosach wyspiarze mogą zbić kokosy, bo technologią produkcji zaczyna interesować się wiele krajów, które także chcą zamienić ropę na olej kokosowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj