Dziennik Gazeta Prawana logo

Miłośnik golfa podpalił Los Angeles

13 października 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chciał tylko zapalić papierosa, gdy grał w golfa, a spowodował pożar, który zagraża jednemu z najbardziej znanych miejsc widokowych w Los Angeles - górze Dantego. Strażacy musieli ewakuować 600 osób i część zwierząt z miejscowego zoo.

Strażacy robią, co mogą, ale wiatr i susza sprawiają, że płomienie ogarniają coraz większy obszar. Nie pomagają śmigłowce i samoloty zrzucające wodę. Dlatego policja ewakuuje mieszkańców z zagrożonych dzielnic. Choć część z nich wierzy, że strażacy powstrzymają ogień i ani myśli uciekać. Zobacz wideo>>>

Najwięcej problemów jest w zoo. Strażacy przenieśli ptaki i małe zwierzęta do bezpiecznych części miasta. Nie wiadomo jednak, co zrobić z dużymi okazami. Zoo wynajęło już specjalne ciężarówki, by - w razie czego - przewieźć słonie i duże koty.

Już wiadomo, jak zaczął się pożar. Wszystko przez mężczyznę, który rzucił niedopałek na trawę, gdy grał w golfa. Od papierosa zajęła się trawa, a potem poszło już szybko. Na szczęście meteorolodzy mają dobre wieści dla strażaków. Zmienia się kierunek wiatru i będzie chłodniej. Dlatego będzie im łatwiej opanować ogień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj