Australijskie władze wypowiadają wojnę restauratorom, których lokale lepią się od brudu. Każdy, którego przyłapie inspekcja sanitarna, trafi na specjalną stronę internetową.
Wystarczy parę kliknięć i już będzie wiadomo, czy lokal, do którego chcemy się wybrać, to miejsce godne polecenia, czy też speluna, w której wszystko lepi się od brudu. Według władz, ma to skłonić restauratorów, by bardziej dbali o lokale. Bo przecież żadne kary nie zastąpią złej opinii u klientów.
Jednak finansowych batów też nie unikną. Bo oprócz upokorzenia każdego właściciela brudnej restauracji czeka standardowo mandat, a dodatkowo taki szef stanie przed sądem za narażanie zdrowia i życia klientów.
To jednak nie nowość na świecie. Bo podobny system działa już od lat w Stanach Zjednoczonych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|