Franco Latugghi, 65-letni przewodnik, nie wie, co ma zrobić. Dostał pismo z watykańskiej kancelarii, że jego czynsz wzrósł trzykrotnie. Zita Di Lucantonio jest ostatnią mieszkanką domu zarządzanego przez stowarzyszenie Santa Maria della Quercia dei Macellai. Wszystkie swe oszczędności włożyła w remont mieszkania. Boi się, że nie będzie w stanie opłacać wyższego czynszu.
Nadzorujący watykańskie nieruchomości kardynał Attilio Nicory podniósł czynsze. Biedacy protestują. Jeśli nie będą w stanie ich opłacić, będą musieli się wyprowadzić. Dlatego mają nadzieję, że zarządca jeszcze zmieni zdanie.
Jak donosi brytyjski dziennik "Daily Telegraph", w ich mieszkaniach wkrótce mogą powstać hotele. Watykan nie płaci podatków od nieruchomości, a podatek od firm ma obniżony o połowę. Dlatego na przykład zamiana domu przy Via Giulia w hotel "Święty Jerzy" okazała się niezwykle dochodowa. Pokoje kosztują tam 400 euro za noc.