Dziennik Gazeta Prawana logo

Co drugi holenderski "coffee shop" bez marihuany

13 października 2007, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koniec czasów, gdy uczniowie szkół z Rotterdamu wyskakiwali na przerwie do "coffee shopu" - specyficznej kawiarni, w której kupowali marihuanę. Co drugi sklep nie będzie już jej sprzedawał, bo zabrania tego zaostrzone prawo antynarkotykowe.
Holandia bierze się za walkę z narkotykami. Na pierwszy ogień poszły "coffee shopy" w Rotterdamie. To kawiarnie, ale różniące się od innych tym, że bez przeszkód można w nich kupić niewielkie ilości marihuany, której palenie w tym kraju nie jest zakazane.

Radni z Rotterdamu, których poruszyły statystyki pokazujące czarno na białym, iż coraz więcej młodzieży pali trawkę, zaostrzyli przepisy. W nowym prawie zapisali, że marihuana nie może być dostępna w sprzedaży, jeśli od sklepu do szkoły jest mniej niż 200 metrów.

Przez to co drugi rotterdamski "coffee shop" będzie musiał ograniczyć się jedynie do serwowania gościom kawy czy innych napojów. Jedyne pocieszenie dla właścicieli jest takie, że nowe przepisy zaczną obowiązywać dopiero od 2009 roku. W innych miastach na razie nie wprowadzono ograniczeń.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj