Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia zakazał mu chodzić na randki

13 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kanadyjczyk Steven Cranley brutalnie pobił swoją dziewczynę. By ochronić inne kobiety przed furiatem, sąd zakazał Cranleyowi... umawiania się na randki. I to przez trzy lata! Jeśli policja przyłapie mężczyznę na romantycznym spacerze, Cranley natychmiast trafi za kratki.

Adwokaci z Peterborough z niedowierzaniem kręcą głowami. Takiego wyroku jeszcze nie słyszeli. Ale sędzia Rhys Morgan nie miał innego wyjścia, by uchronić dziewczyny przed szaleńcem.

Cranley trafił za kratki, gdy nie mógł przeżyć rozstania z dziewczyną. Wpadł do niej do domu, by wytłumaczyć, że popełnia błąd swego życia. Kobieta nie rozumiała jego słownych argumentów, więc użył siły. Brutalnie ją skopał, a gdy do domu wpadła policja, próbował popełnić samobójstwo.

Dlatego przez najbliższe trzy lata może zapomnieć o spotkaniach z kobietami. Za pobicie spędzi też pół roku w więzieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj