Prognozy pogody przewidują, że w najbliższym tygodniu temperatura na Węgrzech przekroczy 30 stopni, a w najbliższy weekend sięgnie 35 stopni. W taki upał raczej myśli się o urlopie nad wodą niż o pracy. Ale nie wszyscy mogą pojechać na wypoczynek. O komfort pracowników zadbał więc premier Węgier.

Ferenc Gyurcsany zezwolił na mniej oficjalny strój. Nie ma może mowy o przychodzeniu do pracy w strojach kąpielowych, ale zdjęcie krawata czy rajstop choć trochę powinno uratować sytuację. Premier przypomniał też, że pracownikom należą się przerwy w pracy i woda, jeśli pracują na świeżym powietrzu.

Naczelny lekarz kraju wydał zaś ostrzeżenie przed upałami. Przestrzegł, że są szczególnie niebezpieczne dla dzieci, osób starszych oraz przyjmujących leki.