Globalne ocieplenie może wywołać III wojnę światową. 25 procent światowych zasobów ropy naftowej oraz gazu ziemnego znajduje się w rejonach arktycznych. Kiedy stopnieją lodowce, światowe potęgi mogą się po nie rzucić. Wybuchnie ogromny konflikt - ostrzegają amerykańscy eksperci wojskowi.
Antarktyda może stać się nowym Bliskim Wschodem - zarzewiem ogromnych konfliktów i miejscem starcia światowych potęg. Amerykańscy naukowcy i eksperci ostrzegają przed geopolitycznymi skutkami globalnego ocieplenia. Kiedy antarktyczny lód stopnieje, złoża gazu i ropy będą łatwo dostępne. A takiego łasego kąska nikt nie odda bez walki.
"25 procent światowych zasobów ropy naftowej oraz gazu ziemnego znajduje się w regionach arktycznych, co doprowadzi do konfliktów interesów gospodarczych i strategicznych" - prognozuje amerykański kontradmirał Timothy McGee. Można mieć tylko nadzieję, że światowe potęgi rozwiążą swoje spory przy negocjacyjnym stole, a nie na polu walki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|