Nie możemy osłabiać naszych sił, bo zagrożone jest bezpieczeństwo kraju - tłumaczą władze Rosji.
"W związku z wyjątkowymi okolicznościami musimy podjąć nie cierpiące zwłoki decyzje" - twierdzi Kreml. Jakie wyjątkowe okoliczności zagrażają Rosji? Prezydent Putin nic na ten temat nie mówi, ale wszyscy wiedzą, że chodzi o budowę tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach.
Putin nie raz ostrzegał, że amerykańska tarcza zakłóci równowagę strategiczną na świecie, a Europę zamieni w "beczkę prochu". Zagroził nawet wycelowaniem rosyjskich rakiet w Stary Kontynent. Teraz Moskwa sięga po kolejny straszak i wycofuje się z porozumienia o ograniczeniu liczby uzbrojenia w Europie.
Traktat z 1990 roku, ograniczający liczbę samolotów bojowych, czołgów i innej konwencjonalnej broni ciężkiej w Europie, już wcześniej napotykał na potężne przeszkody. USA i NATO nie chciały ratyfikować jego zmodyfikowanej w 1999 roku wersji, czekając, aż Rosja wycofa się z separatystycznych republik w Gruzji i Mołdawii.
Z kolei Kreml żądał, by do umowy przyłączyły się Litwa, Łotwa i Estonia, które w 2004 roku wstąpiły do NATO, a w chwili zawarcia traktatu wchodziły w skład ZSRR.