Kolejne stada idą na rzeź. Brytyjczycy zabijają dziesiątki sztuk bydła, które mogło zostać zainfekowane wirusem pryszczycy. Choć pierwsze oficjalne wyniki badań laboratoryjnych będą znane dopiero dziś, weterynarze postanowili nie czekać.
Ubijają zwierzęta, bo boją się rozprzestrzenienia pryszczycy na inne państwa. Wybite zostały m.in. zwierzęta z farmy niedaleko miejscowości Wanborough, wewnątrz strefy ochronnej, którą ustanowiono w zeszłym tygodniu po wykryciu pierwszych zarażonych osobników.
Komisja Europejska już zakazała eksportu zwierząt i produktów zwierzęcych z Wielkiej Brytanii. Choroba atakuje bydło, owce, świnie i kozy. Przypadki zarażenia się pryszczycą przez człowieka są niezwykle rzadkie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|