Dziennik Gazeta Prawana logo
Na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi na Ukrainie tamtejsza kampania wyborcza zaczyna zamieniać się w wojnę na pomówienia. Do akcji wkroczył właśnie były ochroniarz byłego prezydenta Leonida Kuczmy, który zapowiada, że ma informacje kompromitujące głównych graczy na ukraińskiej scenie politycznej. Ale konkretów na razie brak - pisze DZIENNIK.

"Ujawnię informacje o Wiktorze Juszczenko, Wiktorze Janukowyczu i Julii Tymoszenko" - oświadczył w sobotę major Mykoła Melnyczenko. "Nie będę żałował nikogo" - zapewniał były oficer służb specjalnych (SBU). Melnyczenko twierdzi, że pierwsza liga ukraińskiej polityki jest do szpiku kości przeżarta korupcją. Ubiegający się o mandat posła z ramienia mało znanej Partii Wolnych Demokratów były oficer zapewnia, że lada dzień pojawią się kompromitujące dowody.

Melnyczenko swoją konferencję zorganizował w kijowskiej klinice „Borys. Leża w niej na rehabilitacji po wylewie, którego doznał przed kilkoma tygodniami. Ludzie z jego otoczenia są przekonani, że choroba nie była przypadkiem. "Melnyczenko jest bardzo niewygodnym świadkiem. Wie doskonale o korupcyjnych układach na najwyższym szczeblu w państwie" - mówi DZIENNIKOWI Andrij Jusow, partyjny kolega eks-majora. "Ostrzegam: jeśli Mykoła zginie, to i tak ujawnimy informacje, które zgromadził. Staną się one „dobrem wspólnym Ukraińców" - dodaje.

Major już raz stał się bohaterem politycznego skandalu. W 2000 r. ujawnił on nagrania podsłuchów założonych w gabinecie prezydenta Kuczmy, na których słychać, jak głowa państwa sugeruje wysokim rangą funkcjonariuszom MSW zamordowanie niepokornego wobec władzy dziennikarza Georgija Gongadze. Według amerykańskich służb Melnyczenko nagrał też Kuczmę, gdy ten uzgadniał szczegóły sprzedaży dla reżimu Saddama Husajna nowoczesnych zestawów przeciwlotniczych Kolczuga. Skandal kasetowy miał taką siłę rażenia, że uznano go za początek końca Kuczmy. W 2004 r. wyjaśnienie śmierci Gongadze stało się sztandarowym hasłem pomarańczowej rewolucji.

Samego Melnyczenkę uznano nad Dnieprem niemal za bohatera narodowego. Jednak tuż po ujawnieniu nagrań, w obawie przed zemstą ludzi Kuczmy, major zbiegł do USA, gdzie dostał azyl polityczny i zaopiekowało się nim FBI. Do dziś nie wyjaśniono na czyje zlecenie działał. Czy - jak twierdzi sam Melnyczenko - kierował się idealistyczną chęcią wyjaśnienia śmierci Gongadze, czy może inspirowali go Rosjanie pragnący ostatecznie skompromitować Kuczmę i przyciągnąć ukraińskiego prezydenta do swojego klubu „nielubianych przez Zachód? Jedno jest jednak pewne: po skandalu kasetowym major bardzo polubił szantażowanie polityków.

Jesienią 2004 roku - tuż przed wybuchem pomarańczowej rewolucji - Melnyczenko urządził kolejny show. Zorganizował w Warszawie konferencję prasową, na której serwował dziennikarzom nagrania z rozmów Kuczmy i obecnego premiera Wiktora Janukowycza. Słychać na nich jak dwaj panowie, popijając wódkę i rzucając przekleństwami, „omawiają sytuację w kraju. O szefie służb specjalnych Wołodymyrze Saciuku prezydent mówi poufale „żulik. Janukowycz zaś żali się na dziennikarzy.

Teraz ma być podobnie. Na kijowskie salony znów mają trafić tzw. kompromaty. Major ma tylko jeden problem. Jego wiarygodność z każdym dniem spada. "Niewielu Ukraińców pamięta go jako tego, który ujawnił brudy rządów Kuczmy" - mówi DZIENNIKOWI Wołodymyr Połohało, ukraiński politolog i poseł Bloku Julii Tymoszenko. "Dziś Melnyczenko uważany jest raczej za propagandystę, narzędzie do niszczenia przeciwników politycznych" - dodaje. Kijowscy publicyści są przekonani, że wraz ze zbliżaniem się wyborów parlamentarnych rewelacji Melnyczenki będzie coraz więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zbigniew Parafianowicz
Zbigniew Parafianowicz
Dziennikarz specjalizujący się w tematyce międzynarodowej i redaktor DGP
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWojna na kwity na Ukrainie »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj