Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuczma: Śmierć Gongadzego to prowokacja CIA

15 września 2010, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kuczma: Śmierć Gongadzego to prowokacja CIA
AP
Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma broni się przed zarzutami o doprowadzenie do zamordowania niezależnego ukraińskiego dziennikarza, Georgija Gongadzego. - To była międzynarodowa prowokacja wymierzona we mnie - oświadczył wczoraj. W zabójstwo - i inne działania, które doprowadziły do zmiany elit rządzących Ukrainą - mieli być zamieszani agenci zachodnich służb, zwłaszcza CIA.

"To międzynarodowa prowokacja, której celem była kompromitacja Ukrainy. Przez pięć lat nie dawano żyć ani mnie, ani Ukrainie" - twierdzi Kuczma. Były prezydent mówi też, że za "zniknięciem" Gongadzego stały zagraniczne służby specjalne i że w ówczesnych protestach przeciwko niemu jako głowie państwa brali udział pracownicy CIA. "Było to opłacane, a za pieniądze można zrobić wszystko" - dodał były prezydent.

Kuczma wyraził jednocześnie zadowolenie, że Stany Zjednoczone zmieniły swą politykę, a ich obecny prezydent Barack Obama oświadczył, iż jego kraj nie będzie eksportował demokracji do innych państw.

Gongadze, założyciel i dziennikarz niezależnej gazety internetowej "Ukraińska Prawda", za prezydentury Kuczmy tropił korupcję na szczytach władz. Zaginął we wrześniu 2000 r. Dwa miesiące później jego pozbawione głowy ciało odnaleziono w lesie w okolicach Kijowa. Choć likwidacji dziennikarzy miał domagać się właśnie Kuczma, jego nazwisko nie widnieje wśród ustalonych przez ukraińską prokuraturę zleceniodawców zabójstwa.

W 2000 roku ówczesny ochroniarz Kuczmy major Mykoła Melnyczenko opublikował dokonane z podsłuchu w gabinecie prezydenckim nagrania, na których słychać, jak Kuczma w gniewie mówi, że należy pozbyć się Gongadzego.

W środę Prokuratura Generalna w Kijowie podała, że jedynym zleceniodawcą był ówczesny, nieżyjący już szef MSW Jurij Krawczenko. W 2005 r. popełnił on samobójstwo. Prokuratura poinformowała jednocześnie, że śledztwo w sprawie zabójstwa Gongadzego dobiega końca. Zarzut doprowadzenia do śmierci dziennikarza usłyszy były generał ukraińskiego MSW Ołeksij Pukacz. Został on zatrzymany w lipcu 2009 roku po sześciu latach poszukiwań. Tuż po aresztowaniu wskazał miejsce, gdzie ukryto głowę Gongadzego. Według ustaleń śledztwa Pukacz kierował grupą oficerów milicji, którzy porwali Gongadzego i wywieźli go z Kijowa. Obecnie trzech z nich odsiaduje długoletnie wyroki więzienia.

Pukacz miał osobiście zamordować Gongadzego, dusząc go paskiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj