Wojskowy samolot transportowy z czterema osobami na pokładzie rozbił się w amerykańskiej bazie lotniczej Elmendorf w pobliżu Anchorage na Alasce.
Na razie nie wiadomo, co stało się z załogą. Do wypadku doszło około godz. 18 czasu miejscowego. Na miejscu są ekipy ratunkowe. Samolot rozbił się poza pasem startowym.
Według przedstawiciela amerykańskiej armii załoga samolotu wykonywała lot treningowy. Przyczyny wypadku nie są znane.
"Zobaczyłem duży szary pióropusz dymu i kulę ognia" - relacjonuje jeden ze świadków.
To trzeci wypadek samolotu w Anchorage tego lata. W czerwcu zginęło dziecko, a czworo innych zostało poparzonych, kiedy mały cywilny samolot rozbił się zaraz po starcie z jednego z miejscowych lotnisk. Kilka dni później inny cywilny samolot lądował awaryjnie na zatłoczonej autostradzie na północ od miasta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane