Wojskowy samolot jest gotowy, by wystartować po rannych pasażerów autokaru, który rozbił się dziś pod Berlinem. Samolot czeka tylko na sygnał od Donalda Tuska. Premier, razem z minister zdrowia, jet już bowiem w Niemczech, by na miejscu zająć się pomocą rannym.
Samolot transportowy CASA jest już przygotowany do lotu po rannych w wypadku polskiego autokaru pod Berlinem - poinformował PAP w niedzielę po południu oficer prasowy 8. Bazy Lotnictwa Transportowego kpt. Maciej Nojek.Na razie nie wiadomo, kiedy maszyna wystartuje. O terminie wylotu mają zdecydować premier i minister zdrowia.
Jak powiedział PAP kpt. Nojek, do lotu przygotowanych jest dwóch pilotów, technik pokładowy i ratownik z Grupy Ewakuacji Medycznej. Na pokładzie CASY znajduje się 12 noszy, sześć miękkich foteli dla rannych oraz 20 miejsc dla pasażerów.
Do wypadku autokaru doszło w niedzielę przed południem na autostradzie w Brandenburgii. Według informacji MSZ zginęło 12 osób zginęło, a 30 zostało rannych, w tym 16 ciężko i 14 lekko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane