Dziennik Gazeta Prawana logo

Pod okiem gwiazd Hollywood powstaje nowe państwo. Gdzie?

8 stycznia 2011, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Te gwiazdy naśladuje świat
Te gwiazdy naśladuje świat/AP
George Clooney dzień przed referendum w sprawie niepodległości powiedział, że czuje się zaszczycony, bo otrzymał możliwość obserwowania, jak rodzi się nowe państwo . Skąd to wyróżnienie?

Dzień przed rozpoczęciem referendum ws. niepodległości południowego Sudanu, prezydent tego posiadającego autonomię polityczną regionu Salva Kiir Mayardit wezwał w sobotę do "pokojowego współistnienia" z północą kraju. "Już niebawem podejmiemy najważniejszą decyzję w naszym życiu. Apeluję, byście zrobili to w sposób pokojowy" - powiedział Kiir, zapewniając jednocześnie, że nie dojdzie do kolejnego konfliktu z północą.

Prezydent Sudanu Omar el-Baszir w ostatnich tygodniach powtarzał, że uzna nowy kraj. W piątek powiedział telewizji Al-Dżazira, że północ i południe mogłyby stworzyć unię na wzór Unii Europejskiej. Zapowiedział również, że po podziale kraju pochodzący z południa Sudańczycy będą mieli prawo do mieszkania, podróżowania, pracy i własności na północy. Wykluczył jednak możliwość podwójnego obywatelstwa.

Komisja referendalna poinformowała, że jest gotowa do przyjmowania głosów. "Dzisiaj nie mamy już nic do zrobienia. Czekamy na jutrzejszy dzień. (...) To cud. Kilka miesięcy temu nikt nie wierzył, że referendum będzie możliwe" - powiedział przewodniczący komisji Barnaba Mariel Benjamin.

Główne miasto południa, Dżuba, w sobotę było przyozdobione niepodległościowymi banerami. Mieszkańcy przeprowadzali wiece.

Referendum obserwować będzie m.in. amerykański aktor George Clooney, który od lat zaangażowany jest w działalność na rzecz Sudanu. "W Dżubie czuje się przedwyborcze poruszenie" - powiedział agencji Reutera. "Możliwość zobaczenia, jak powstaje nowe państwo jest niesamowita. To zaszczyt" - dodał.

Clooney wraz z Bradem Pittem, Mattem Damonem i innymi gwiazdami Hollywoodu jest współzałożycielem organizacji "Not on our watch". Bierze ona udział w projekcie dotyczącym obserwacji przebiegu referendum za pomocą satelity Sentinel.

W sobotę południowosudańskie wojsko oskarżyło rebeliantów o próbę zakłócenia przebiegu referendum. Co najmniej sześć osób zginęło w starciach wojska z rebeliantami w stanie Al-Wahda.

W referendum 4 mln zarejestrowanych mieszkańców chrześcijańskiego i animistycznego południa, gdzie występuje większość sudańskich złóż ropy naftowej, zdecyduje, czy chce oderwać się od muzułmańskiej północy. Głosowanie potrwa tydzień.

Referendum jest wynikiem międzysudańskich rozmów pokojowych, które odbyły się w 2005 r. w Nairobi, w Kenii. Podpisane przez rząd Sudanu i Ruch Wyzwolenia Sudańczyków (SPLM) porozumienie zakończyło trwającą ponad dwadzieścia lat wojnę domową, w której zginęło ponad 1,5 mln ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj