Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasada RP zmusiła brytyjski brukowiec do zmian w tekście

10 stycznia 2011, 20:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ambasada RP zmusiła brytyjski brukowiec do zmian w tekście
Shutterstock
Redakcja brytyjskiego tabloidu "The Mirror" musiała usunąć z internetowego wydania słowa o "polskim obozie koncentracyjnym" w Auschwitz. To efekt interwencji polskich dyplomatów, którzy odnieśli rzadkie zwycięstwo nad ignorancją zachodnich dziennikarzy.

Jest to wynikiem protestu ambasady RP. "Wysłaliśmy (do redakcji) rutynowy list informujący, że to określenie jest nieprawdziwe, i wskazaliśmy na nazwę przyjętą przez UNESCO" - powiedział PAP rzecznik ambasady RP w Londynie Robert Szaniawski.

W wydaniu z 31 grudnia ub.r. w notatce informującej o skazaniu przez sąd w Krakowie szwedzkiego neonazisty Andersa Hoegstroema, zleceniodawcy kradzieży napisu "Arbeit Macht Frei", gazeta napisała, że napis ten wisiał "nad bramą polskiego obozu koncentracyjnego, w którym w czasie drugiej wojny światowej zginęło ok. 1,1 mln ludzi, głównie Żydów".

W liście ambasady RP wskazano na sformułowanie przyjęte przez UNESCO: "Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-45)".

Powtarzające się w prasie brytyjskiej, w tym w wielonakładowych publikacjach, określenie "polski obóz koncentracyjny" czołowy działacz polonijny Wiktor Moszczyński tłumaczy bardziej intelektualnym lenistwem i niedbałością redakcyjną niż złą wolą dziennikarzy.

W swoim blogu napisał on ostatnio, że "żadnemu byłemu brytyjskiemu jeńcowi wojennemu, który w czasie drugiej wojny światowej przeszedł przez obozy w Birmie, nie przyszłoby na myśl, by powiedzieć o nich 'birmańskie'. I nie bez powodu mówi się o nich 'japońskie'".

"Równie absurdalnym byłoby nazwanie muru Hadriana murem brytyjskim" - zauważa.

Według Szaniawskiego "polskich obozów koncentracyjnych" w brytyjskiej prasie jest ostatnio zdecydowanie mniej niż w minionych latach i zdarzają się głównie w prasie regionalnej.

"Takie sformułowania wyłapujemy najczęściej na jesieni, gdy do muzeum oświęcimskiego z całej W. Brytanii jeździ wiele szkolnych wycieczek. Zdarza się, że w prasie lokalnej w relacjach z pobytu w Polsce trafiają się takie niefortunne sformułowania, choć ostatnio jest ich zdecydowanie mniej" - dodaje.

"Jeśli chodzi o prasę ogólnokrajową, to można powiedzieć, że ich nie odnotowaliśmy. W pojedynczych przypadkach piszemy do redakcji list z prośbą, by poinformowała redaktorów, że określenie 'polski obóz koncentracyjny' jest niewłaściwe i obraża uczucia Polaków" - wyjaśnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj