Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka woda nie odpuszcza. Australia walczy z powodzią

16 stycznia 2011, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Powodzie, które od kilku tygodni zalewają Australię, dotarły na południe kraju. Zostawiły one po sobie ślad już w czterech australijskich stanach, spowodowały śmierć co najmniej 17 osób, a usuwanie strat może mieć historyczne rozmiary.

W czasie gdy dziesiątki tysięcy ludzi w dotkniętych przez powódź miastach na północnym-wschodzie kraju pracuje przy oczyszczaniu swoich domów i firm ulewne deszcze spowodowały, że zaczęły wylewać rzeki w położonym na południu stanie Wiktoria, drugim najbardziej zaludnionym w kraju.

Wylały już cztery główne rzeki w tym stanie, powodując zagrożenie dla 43 miast, około 3,5 tys. ludzi i 1,4 tys. budynków. Setki ludzi zostało ewakuowanych ze swoich domów, jednak na razie nie ma informacji o ofiarach w tym stanie.

"W mieście jest armia. Układają worki z piaskiem po zachodniej stronie. Fala nadchodzi całkiem szybko" - relacjonuje jedna z mieszkanek miasta Echuca, przez które przepływa rzeka Campaspe River.

Służby ratownicze stanu Wiktoria opisują powódź na północy stanu jako prawdopodobniej najgorszą od czasu kiedy zaczęto prowadzić statystyki.

Jeden z mieszkańców Charlton, miasta położonego nad rzeką Avoca River, stwierdził, że woda sięgała wyżej niż podczas historycznej powodzi z 1956 roku. "Trzy dzielnice miasta są wciąż pod wodą. Niektóre z tych domów trzeba będzie najprawdopodobniej wyburzyć. Siła wody była po prostu niewyobrażalna. Każda ulica którą spływała woda była jak potok" - relacjonuje.

Powódź w Australii zaczęła się pod koniec grudnia w położonym na północnym-wschodzie górniczym stanie Queensland, gdzie spowodowała sięgające miliardów dolarów straty w infrastrukturze i sparaliżowała zamieszkaną przez dwa miliony ludzi stolicę stanu Brisbane. Jak na razie wszystkie ofiary powodzi pochodzą właśnie z Queensland, chociaż powódź wystąpiła również w Nowej Południowej Wali i Tasmanii.

Najgorsza od 50 lat powódź w stanie Queensland przez pewien czas obejmowała obszar wielkości Francji i Niemiec razem wziętych. Straty spowodowane przez powódź, która rozpoczęła się po ulewnych deszczach tuż przed Bożym Narodzeniem mogą osiągnąć 10 mld dolarów. Zniszczone są domy, mosty, linie kolejowe. Poważnie ucierpiał też eksport węgla, którego wydobycie jest jednym z kluczowych sektorów gospodarki w tym stanie.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj