"Ocena wyrażona przez premiera to nic innego jak jego prywatny punkt widzenia, ocena wyrażona przez głowę państwa jest jedynym oficjalnym stanowiskiem Federacji Rosyjskiej, do którego wszyscy się stosujemy" - powiedział Dmitrij Pieskow dziennikarzom w słoweńskim Brdzie (Brdo pri Kranju). Putin przebywa w Słowenii z wizytą.

Reklama

Premier Rosji oświadczył w poniedziałek, że rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ dotycząca Libii przypomina "średniowieczne wezwania do wypraw krzyżowych". Określił też międzynarodową operację wojskową w Libii jako "wtargnięcie z zewnątrz".

Tego samego dnia prezydent Miedwiediew skrytykował Putina za ocenę operacji w Libii, mówiąc, że trzeba ostrożnie dobierać słowa przy ocenie wydarzeń w innych krajach.

"Musimy być maksymalnie ostrożni w ocenach. Jest absolutnie niedopuszczalne używanie określeń, które w istocie rzeczy prowadzą do zderzenia cywilizacji - takich, jak +wyprawy krzyżowe+. Jest to niedopuszczalne" - podkreślił prezydent w rozmowie z dziennikarzami w swojej rezydencji w Gorkach koło Moskwy.

Miedwiediew oświadczył także, iż nie uważa rezolucji RB ONZ w sprawie Libii za niewłaściwą. "Generalnie odzwierciedla ona naszą ocenę wydarzeń, choć nie we wszystkim. Rezygnacja z weta była świadomą decyzją" - zaznaczył.