Libijscy rebelianci znaleźli pilota, który uciekł z rozbitego samolotu. Nad ich głowami pojawiła się kolejna amerykańska maszyna. Ludzie zaczęli do niej machać, jednak samolot otworzył ogień. Kilka osób jest ciężko rannych. Lekarze musieli amputować im nogi.
"Jestem wściekły. Próbowaliśmy pomóc pilotowi i sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy medycznej" - tłumaczy brytyjskiemu "Daily Telegraph" Ahmed Abdulati Mohamed. Według niego wtedy rozpętało się piekło. Nad ich głowami przemknęła amerykańska maszyna. Pilot otworzył ogień do ludzi. Mohamed miał szczęście, rykoszety tylko lekko go raniły. Jego syn leży jednak na oddziale intensywnej terapii, po amputacji lewej nogi.
Amerykanie uznali bowiem, że każdy, kto zbliża się do pilota to wróg, dlatego ostrzelali cywilów - pisze "Daily Telegraph". Wojskowi, oczywiście nie przyznają się do pomyłki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Daily Telegraph
Powiązane
Zobacz
|