Dziennik Gazeta Prawana logo

Zachód uzbroi libijskich rebeliantów. Eksperci: To błąd

27 marca 2011, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rebeliant przed spalonym pojazdem wojskowym, należącym do sił Muammara Kadafiego, zniszczonym podczas francuskiego nalotu 25 km od Bengazi
Rebeliant przed spalonym pojazdem wojskowym, należącym do sił Muammara Kadafiego, zniszczonym podczas francuskiego nalotu 25 km od Bengazi/PAP/EPA
Koalicja chc dać powstańcom szansę na pokonanie Kadafiego. Dlatego też państwa walczące z władzami w Trypolisie planują dozbroić powstańców nowoczesną bronią. Eksperci ostrzegają jednak, że może się powtórzyć sytuacja z Afganistanu, gdy broń dostarczona przez USA do walki z Armią Czerwoną posłużyła potem do ataków na US Army.

Według brytyjskich źródeł obronnych, na które powołuje się gazeta, powstańcy najbardziej potrzebują przeciwpancernych pocisków rakietowych wystrzeliwanych z ramienia, zdolnych powstrzymać ruchome jednostki artylerii Kadafiego. "Sunday Times" zauważa, że naloty lotnictwa USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Hiszpanii i innych państw nie wystarczyły jak dotąd do wsparcia partyzantów na tyle, by mogli dać odpór siłom lojalnym wobec Kadafiego, z nielicznymi wyjątkami kontrolującymi najważniejsze miasta.

Brytyjski wywiad ostrzega jednak, że taki krok jest ryzykowny. MI6 zwróciło uwagę przedstawicielom rządu, że opozycja nie ma jednolitego oblicza, a niektóre grupy działające na jej obrzeżach mogą być powiązane z Al Kaidą. W latach 80. Amerykanie zbroili afgańskich mudżahedinów, którzy następnie obrócili się przeciwko Zachodowi. Broń dostarczoną antysowieckim partyzantom w Afganistanie, Amerykanie musieli odkupić. "Sunday Times" sugeruje, że uzbrojenie powstańców może wymagać nowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa, ponieważ jest naruszeniem embarga ONZ-et na dostawy broni do Libii.

Jedną z opcji w ocenie anonimowego rządowego źródła, na które powołuje się tygodnik, byłoby zezwolenie na to, by uzbrojeniem partyzantów zajęły się państwa arabskie Katar i Arabia Saudyjska, co byłoby mniej kontrowersyjne. Tygodnik twierdzi, że RAF planuje zaangażować się w patrolowanie strefy zakazu lotów nad Libią do końca czerwca. Z końcem kwietnia do Włoch zostanie skierowana nowa zmiana pilotów, która zastąpi obecną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj