Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińska telewizja wyemituje własny film o zbrodni katyńskiej

4 kwietnia 2011, 21:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraińska telewizja wyemituje własny film o zbrodni katyńskiej
Shutterstock
Przed 71. rocznicą zbrodni katyńskiej ukraińska stacja telewizyjna Inter wyemituje poświęcony tym wydarzeniom film dokumentalny własnej produkcji. Ma on uświadomić widzom na Ukrainie, że Katyń znajduje się bliżej, niż myślimy - mówią jego twórcy.

Film "Katyń. Listy z Raju" zaprezentowano w poniedziałek w Kijowie na pokazie premierowym dla dziennikarzy. Widzowie telewizji Inter zobaczą go we wtorek w godzinach wieczornych.

"Katyń, gdzie pochowano 4 tysiące Polaków i dziesiątki tysięcy Rosjan i przedstawicieli innych narodowości, których nazwisk wciąż nikt nie zna, jest taką samą tajemnicą, jak grób (zamordowanego w 2000 r. ukraińskiego dziennikarza Georgija) Gongadzego" - powiedział PAP autor scenariusza filmu Ołeksij Bobrownikow.

"Katyń. Listy z raju" to opowieść o współczesnych mieszkańcach Katynia, którzy albo - tak jak ich młodsze pokolenie - wiedzą o popełnionej tam zbrodni na polskich oficerach bardzo mało, albo - jak przedstawiciele pokolenia urodzonego i wychowanego w ZSRR - bronią się przed prawdą o niej.

Przedstawionej w filmie rosyjskiej rodzinie dochodzeniu do tej prawdy mają pomóc autentyczne listy zamordowanych w Katyniu Polaków, o których przeczytanie poprosili bohaterów filmu dziennikarze telewizji Inter. Sceny, które temu towarzyszą, uzupełniają wypowiedzi osób, których bliscy zginęli w katyńskim lesie.

Młodzi Rosjanie, którzy występują w ukraińskim dokumencie, mówią, że "w szkole tego tematu nie przerabiali", bądź twierdzą, że zbrodnie w Katyniu "popełnili Niemcy". Starsi chwalą władze ZSRR, ale nie wiedzą, że w Katyniu ginęli także ich rodacy. Gdy jeden z bohaterów, emerytowany nauczyciel, słyszy to z ust rosyjskiej przewodniczki na cmentarzu katyńskim, płacze.

"Jest to film o Ukraińcach i dla Ukraińców. Katyń dla mnie jest w pewnym sensie kontynuacją Wielkiego Głodu na Ukrainie (lat 1932-33), wszystkich działań reżimu Stalina. Ten dokument pokazuje, w jak głuchym kącie znajduje się obecna Rosja, ukrywająca fakty m.in. o Katyniu, która ciągnie w ten sam kąt Ukrainę" - ocenił po pokazie ukraiński publicysta Jewhen Petrenko.

Zbrodnia katyńska to wymordowanie przez sowieckie NKWD ponad 22 tysięcy polskich oficerów i cywilów wziętych do niewoli po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. Wśród nich 15 tysięcy stanowili więźniowie obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. NKWD rozstrzeliwało ich wiosną 1940 r. w Katyniu, Charkowie, Bykowni pod Kijowem i w Kalininie (dziś - Twer). Nadal poszukiwane są mogiły ok. 7 tys. osób.

Stacja telewizyjna Inter, która zrealizowała i wyemituje film "Katyń. Listy z Raju", należy do grupy medialnej o tej samej nazwie, związanej z magnatem tej branży na Ukrainie, a jednocześnie szefem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałerijem Choroszkowskim. Media uważają go za człowieka lojalnego wobec Moskwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj