Dziennik Gazeta Prawana logo

Od poniedziałku obowiązuje zakaz noszenia burek i nikabów

11 kwietnia 2011, 11:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Od poniedziałku obowiązuje zakaz noszenia burek i nikabów
Shutterstock
Od poniedziałku we Francji obowiązuje zakaz noszenia w miejscach publicznych muzułmańskich zasłon, takich jak burka czy nikab - informują media nad Sekwaną. Za złamanie tego przepisu grozi nawet w niektórych wypadkach do roku więzienia.

We wrześniu ubiegłego roku francuski parlament przyjął ustawę zakazującą noszenia burek i nikabów we wszystkich miejscach publicznych, w tym w autobusach, sklepach, parkach i na ulicach miast. Francja była drugim, po Belgii, krajem europejskim, którego parlament przyjął zakaz noszenia muzułmańskich zasłon zakrywających kobietę od stóp do głów.

Zgodnie z wolą parlamentarzystów, ustawa wchodzi w życie dopiero w sześć miesięcy po przyjęciu, dzięki czemu Francuzi mieli mieć czas na oswojenie się z nowymi przepisami.

Według ustawy, kobieta łamiąca wspomniany zakaz może otrzymać grzywnę do 150 euro. W pewnych wypadkach sąd może nakazać - zamiast lub oprócz kary pieniężnej - obowiązkowy udział na własny koszt w kursie przypominającym o "wartościach republikańskich".

Rok więzienia lub 30 tys. euro grzywny grozi zaś osobie, która siłą nakłania kobiety do wkładania burek, nikabów czy innych tego rodzaju zasłon; kary mogą być dwukrotnie wyższe, jeśli osoba zmuszana do noszenia tych zasłon jest nieletnia.

Oficjalne statystyki mówią, że we Francji jest obecnie około 2 tysięcy muzułmanek zakrywających całkowicie twarz; zwraca się jednak uwagę, że liczby są mało precyzyjne z uwagi na problem z ustaleniem tożsamości osoby noszącej burkę czy nikab. Według MSW, wśród tych kobiet 90 proc. ma mniej niż 40 lat, a 65 proc. posiada francuskie obywatelstwo.

Francuska prasa zauważa, że egzekwowanie prawa wymaga od policji umiejętności perswazyjnych. MSW zaleciło funkcjonariuszom, by najpierw tłumaczyli danej kobiecie w burce czy nikabie konsekwencje łamania tego zakazu, a potem dopiero - jeśli ta ostatnia uparcie będzie odmawiała zdjęcia muzułmańskiej zasłony - stosowali karę grzywny. Wypowiadający się w prasie policjanci nie kryją też obaw, że może dojść do wielu incydentów, jeśli w obronie danej kobiety wystąpią inne osoby.

Media cytują również słowa pragnących zachować anonimowość muzułmanek, których dotyczą bezpośrednio nowe przepisy. Są one oburzone zakazem, twierdząc, że jest on przejawem dyskryminacji religijnej.

Jedna z nich, muzułmanka mieszkająca na paryskich przedmieściach, powiedziała radiu France Info, że nie zamierza się ugiąć i będzie nosić nikab, choć do jej porzucenia namawiają ją jej mało religijni rodzice. "To moja wolność i nikt nie może mi mówić, jak mam praktykować moją religię" - oświadczyła.

Bardziej niż grzywny obawia się ona agresji ze strony "zwykłych" Francuzów, gdyż niedawno - jak opowiedziała - pewien mężczyzna spoliczkował ją publicznie za to, że nosi nikab. Kobieta twierdzi, że w ostateczności jeśli jej życie we Francji stanie się nieznośnie, wyemigruje do kraju swojego pochodzenia - Maroka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj