Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn tyrana z Phenianu naśladuje ojca. Jeździ pociągiem

20 maja 2011, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Syn i prawdopodobny następca dyktatora Północnej Korei jest w CHinach. Wziął przykład z ojca, bo zamiast samolotem, wybrał się do Państwa Środka pociągiem. Zdaniem analityków, w ten sposób Phenian, chce pokazać Chinom przyszłego przywódcę kraju.

Syn i potencjalny następca przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila, Kim Dzong Un, przybył w piątek rano do Chin - poinformowały południowokoreańskie media, powołując się na oficjalne źródła w Seulu. Ma mu towarzyszyć jego wuj i polityczny mentor Dzang Song Taek. Według dziennika "Chosun Ibo", powołującego się na niezidentyfikowane źródła dyplomatyczne, Kim Dzong Un oraz Dzang Song Taek przekroczyli w piątek pociągiem granicę między Koreą Północną i Chinami "aby spotkać się z wysoko postawionymi chińskimi osobistościami".

Zdaniem Reutera, 27 lub 28-letni Kim Dzong Un tą wizytą chce przedstawić się głównemu sojusznikowi Phenianu i dokonać w ten sposób kolejnego dużego kroku w kierunku objęcia przywództwa kraju po swym ojcu. Jak dotychczas, brak potwierdzenia tej wizyty przez oficjalne źródła północnokoreańskie. Kim Dzong Un, najmłodszy syn obecnego przywódcy Korei Północnej, zawsze otoczony był aurą tajemniczości. Nie wiadomo nawet ile dokładnie ma lat. Wiadomo, że kształcił się w Szwajcarii i włada językami angielskim i niemieckim.

Zdaniem niektórych analityków, dwa północnokoreańskie ataki z ub. roku, w wyniku których zginęło 50 obywateli Korei Południowej, miały na celu zyskanie poparcia armii dla rządów dynastii Kimów i podkreślić zamiar utrzymania dotychczasowej polityki stawiającej siły zbrojne na pierwszym miejscu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj