Jak pisze Associated Press od eksplozji w centrum libijskiej stolicy zatrzęsły się szyby w oknach. W rejon kompleksu budynków Bab al-Azizija na sygnale popędziły samochody służb ratowniczych.

Agencja zaznacza, że na razie nie wiadomo, co dokładnie zostało trafione. Nie wiadomo też nic na temat ewentualnych ofiar a libijskie władze nie skomentowały ataku.

AP podkreśla też, że samoloty bojowe NATO kilkukrotnie bombardowały sam kompleks budynków oraz jego okolicę. Co wieczór w rejonie rezydencji Kadafiego organizowane są wiece poparcia dla rządzącego krajem od ponad 40 lat przywódcy.

Sojusz rozpoczął operacje powietrzne w Libii niemal trzy miesiące temu, po tym jak demonstracje przeciwko reżimowi Kadafiego zamieniły się w wojnę domową. Lotnictwo NATO wykonuje rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ mająca na celu wymuszenie przestrzegania strefy zakazu lotów nad krajem i ochronę ludności cywilnej.

Słabo uzbrojeni i wyszkoleni powstańcy zajęli wschodnią cześć kraju i kilka mniejszych ośrodków na zachodzie. Walki utknęły w martwym punkcie, aż do ubiegłego tygodnia kiedy siły NATO przeprowadziły najcięższe dotychczas bombardowania sił wiernych Kadafiemu a powstańcy znowu rozpoczęli natarcie.