Dziennik Gazeta Prawana logo

9-latka szła do szkoły. Porwali ją i kazali wysadzić posterunek

20 czerwca 2011, 19:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Talibowie negocjują z Amerykanami pokój za pośrednictwem niemieckich mediatorów
Talibowie negocjują z Amerykanami pokój za pośrednictwem niemieckich mediatorów/AP
Pakistańska policja poinformowała w poniedziałek, że rebelianci porwali w drodze do szkoły 9-letnią dziewczynkę, zmusili ją do założenia pasa szahida i kazali zaatakować posterunek paramilitarny w północno-zachodnim Pakistanie. Dziewczynce udało się uciec.

Na konferencji prasowej Sohana Jawed, ubrana w szkolny mundurek, relacjonowała, że w sobotę w drodze do szkoły w Peszawarze dwie kobiety wciągnęły ją do samochodu, w którym znajdowało się już dwóch mężczyzn. Jedna z porywaczek zatkała dziewczynce usta chusteczką do nosa, w wyniku czego straciła ona przytomność.

Gdy ocknęła się i zaczęła krzyczeć, kobieta podała jej ciastka, po których uczennica ponownie zemdlała. Obudziła się w obcym domu, gdzie została zmuszone przez porywaczy do założenia - jak to opisała - "ciężkiej kamizelki" i wywieziona samochodem w pobliże posterunku sił paramilitarnych, położonego ok. 10 kilometrów od Timergary, głównego miasta okręgu Lower Dir.

Okoliczności zdarzenia budzą pewne wątpliwości. Przedstawiciel policji z dzielnicy Peszawaru, skąd podobno pochodzi dziewczynka, oświadczył, że nie wpłynęło zgłoszenie o zaginięciu dziecka i nie zidentyfikowano nikogo o tym nazwisku. Wersja dziewczynki jest sprawdzana. Zostanie ona ponownie przesłuchana po badaniu psychologicznym.

Kamizelka była wypełniona 9 kilogramami ładunków wybuchowych, które najpewniej miały być zdetonowane zdalnie - poinformował szef policji okręgu Lower Dir, Salim Marwat. Według niego, natychmiast po wyjściu z samochodu dziewczynka zaczęła biec w kierunku żołnierzy, bo chciała im pokazać, co ma na sobie.

Porywacze odjechali. Nie wiadomo, dlaczego nie zdetonowali ładunku po ucieczce 9-latki, ale policja bierze pod uwagę wersję, że mogli wpaść w panikę - tłumaczył Marwat.

Rebelianci często wykorzystują chłopców w zamachach terrorystycznych, ale wykorzystanie dziewczynek zdarza się dość rzadko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj