"Będziemy walczyć do końca, aby udaremnić tę politykę - powiedział w środę agencji Reutera sekretarz generalny związku zawodowego sektora publicznego ADEDY, Ilias Iliopulos. - Trojka (czyli UE, MFW i Europejski Bank Centralny) i rząd muszą odejść".

Reklama

Związek ADEDY pierwotnie chciał zorganizować strajk 6 października, ale przyśpieszył go o jeden dzień, by zbiegł się w czasie z protestem związku pracowników sektora prywatnego GSEE. ADEDY i GSEE reprezentują około 2,5 mln pracowników, czyli połowę greckiej siły roboczej.

Minister finansów Grecji Ewangelos Wenizelos zapowiedział w środę, że kraj musi podjąć dalsze kroki oszczędnościowe. Spodziewane jest m.in. ogłoszenie zwolnień w sektorze publicznym oraz podwyżek podatków.