Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajny raport kontrwywiadu. Możliwe zamieszki

3 października 2011, 17:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tajny raport kontrwywiadu. Możliwe zamieszki
Shutterstock
Do prasy przeciekł tajny raport kontrwywiadu. Analitycy ostrzegają, że rządowe oszczędności skończą się buntem. Zamieszki będą największe od kilkudziesięciu lat. Władze mobilizują więc służby bezpieczeństwa.

W najbliższych dniach w Portugalii należy spodziewać się wzrostu niezadowolenia społecznego w związku z wdrażaniem przez rząd programu oszczędnościowego - wynika z tajnego raportu kontrwywiadu oraz policji, do którego dotarł dziennik "Diario de Noticias". "W najbliższych dniach możliwy jest wybuch zamieszek społecznych w Portugalii. Siły bezpieczeństwa zostały już postawione w stan podwyższonej gotowości" - ujawnił w poniedziałek lizboński dziennik. "Istnieje prawdopodobieństwo największych od 30 lat zamieszek ulicznych w naszym kraju" - poinformowała gazeta.

Portugalska telewizja publiczna RTP potwierdziła, że "od niedawna służby kontrwywiadowcze oraz policja pozostają w stanie podwyższonej gotowości" i szczegółowo analizują sytuację w kraju. "W ostatnich dniach służby bezpieczeństwa zorganizowały swoim funkcjonariuszom specjalistyczne szkolenia dotyczące reagowania w sytuacji wybuchu zamieszek" - ujawniła RTP.

Pomimo zorganizowanego pomiędzy 21 a 28 września strajku portugalskich służb bezpieczeństwa, domagających się wzrostu płac, przedstawiciele policji zapewniają, że jej funkcjonariusze wezmą udział w tłumieniu rozruchów ulicznych.

"Potrafimy doskonale odróżnić, czym jest walka o nasze prawa, a czym troska o dobro państwa i realizowanie postawionych nam zadań. W przypadku wybuchu zamieszek podobnych do tych, które w ostatnich miesiącach miały miejsce w Wielkiej Brytanii czy Grecji, nasze służby bezpieczeństwa zareagują szybko i skutecznie" - powiedział Paulo Rodrigues z Komisji Stałej Stowarzyszenia Policjantów.

Pod koniec września premier Pedro Passos Coelho oświadczył, że rząd nie zawaha się użyć siły w przypadku wybuchu zamieszek społecznych. "Czym innym są manifestacje, a czym innym rozruchy. Nie mamy nic przeciwko protestom niezadowolonych grup społecznych, ale nie będziemy tolerować wandali i ulicznych podpalaczy" - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj