Dziennik Gazeta Prawana logo

Cud po trzęsieniu ziemi. To maleństwo wydobyli spod gruzów

25 października 2011, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cud po trzęsieniu ziemi. To maleństwo wydobyli spod gruzów
PAP/EPA
Dwutygodniową dziewczynkę uratowano spod gruzów, w 46 godzin od zawalenia się domu wskutek trzęsienia ziemi, które nawiedziło w niedzielę prowincję Wan na wschodzie Turcji. Parę godzin później uratowano też mamę i babcię dziewczynki - podały agencje.

Ratownicy wydobyli je spod gruzów w 75-tysięcznym mieście Ercis, które najbardziej ucierpiało w wyniku wstrząsów. Maleńką Azrę Karaduman przewieziono do Ankary - podała turecka agencja Anatolia. Matkę dziewczynki Senihę i babcię Gulzdę Karaduman hospitalizowano, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Według ratowników cytowanych przez Anatolię ojciec dziewczynki znajduje się pod gruzami, ale nie wiadomo, czy żyje. Bilans ofiar kataklizmu wzrósł po południu we wtorek z 366 do 432.

2651045-trzesienie.jpg
Cud po trzęsieniu ziemi. Z gruzów wydobyto maleńkie dziecko

W Ercis wcześniej spod gruzów uratowano kobietę w ciąży wraz z dwójką dzieci - podał dziennik "Hurriyet".

Uratowany w Ercis 9-letni Oguz Isler spędził osiem godzin pod zawalonym domem swoich krewnych. Uratowała się też jego 16-letnia siostra Ela i 12-letni kuzyn Iram. We wtorek Oguz czekał na gruzowisku na wiadomości o rodzicach i krewnych.

Lekarza Mehmet Ali Hekimoglu powiedział, że pod gruzami może być jeszcze kilka osób - widać to po zachowaniu psów zatrudnionych do pomocy. Nie wiadomo jednak, czy zasypani żyją.

Łącznie we wtorek spod zawalonych domów z betonu wydobyto co najmniej siedmioro żywych i o wiele więcej zmarłych. Dziesiątki ludzi uwięzionych jest nadal w zwałach betonu, pogiętej stali i gruzów.

Epicentrum trzęsienia znajdowało się w miejscowości Tabanli, ale straty były tam minimalne, w wyniku trzęsienia o sile 7,2 w skali Richtera nie zawaliły się domy z cegieł i gliny i nikt nie zginął.

W Ercis nie ma dotąd prądu ani bieżącej wody. Do miasta wysłano generatory prądu, a woda dowożona jest wozami strażackimi.

W rejonie dotkniętym trzęsieniem pracuje 87 ekip ratowniczych i pierwszej pomocy - łącznie koło 4 tys. ludzi, wysłanych tam przez władze tureckie i różne organizacje.

W ramach pomocy wysłano ponad 10 tys. namiotów, 25 tys. ciepłych okryć i tysiące ton żywności. W rejonie panują temperatury bliskie zera, na środę zapowiadany jest śnieg. Ocalali z katastrofy w nocy grzali się przy ogniskach.

Według gazety "Milliyet" w Ercis doszło do bójek przed ciężarówkami z pomocą.

"Pomoc jedzie, ale jej nie dostajemy. Trzeba więcej policji, żołnierzy - powiedział mieszkający w Ercis Baran Gungor. - Ludzie z pobliskich miast zatrzymują na drodze ciężarówki z pomocą i rabują namioty i kuchenki".

W Ercis na dwóch stadionach rozstawiono kilkaset namiotów, ale wielu ocalonych woli być w pobliżu zawalonych domów, aby pilnować swego mienia i czekać na krewnych.

"Setki, a raczej tysiące ludzi znajdują się pod gruzami" - powiedziała w Genewie rzeczniczka Międzynarodowej Federacji Czerwonego Krzyża Jessica Salamanca, podkreślając, że sytuacja nadal jest poważna.

http://www.youtube.com/watch?v=qYQTglyeG8M

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj